Zosia Dąbkowska Londyn czerwiec / lipiec
Nie byłam na lepszym wyjeździe, poznałam samych świetnych ludzi. Dosłownie ze wszystkim się tam polubiłam i gadałam. Zwiedzanie Londynu szło jak po maśle na ostatnie dwa dni mieliśmy dużo czasu ze soba na wzajem na integrację chociaż i tak go było dużo wieczorami we wcześniejszych dniach. Dobrze wspominam czas spędzony przy ognisku i śpiewaniu piosenek harcerskich. Przy kolejkach do prysznica zawsze były ciekawe rozmowy. A ciasteczka z Amsterdamu można było czuć w powietrzu przez cały wyjazd (taki żarcik oczywiście) Na całym wyjeździe Bardzo mi się podobało i mam nadzieję że jeszcze spotkamy się w takim samym składzie jak na wyjedzie bo nigdy nie było nudy.